I just want to know who I am...

Deja vu. To nie znaczy po francusku: „Co jest, kurwa, grane”?

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
...by chance I thought of
All my favorite songs, where I'd gone wrong
The only words that I could think of
I'm pissing my life away in the form of a song
On my way back home


Wróciłam!:) W sumie to w niedzielę. Zmęczona i szczęśliwa.
Nie wiem, czy to dobry czy zły omen, iż śnił mi się dziś M. I to tak realistycznie, że wow.. Aż się czuło szczegóły, jakbym to przeżyła..

W Warszawie pogoda była nędzna, więc po obejrzeniu i odciągnięciu mnie siłą od Pałacu Kultury szwędałam się po Złotych Tarasach. Ale nie żałuję. Wpadłam do Bershki i Tally Weijl i kupiłam sobie koszulkę i spodnie i naciągnęłam mamusię na sweter dla niej. Całe szczęście nie trafiłam do Empiku, do książek bo musiałyśmy jeszcze spotkać się z moim braciszkiem. Ale pooglądałam sobie winyle^_^ Za to spotkanie z Młodym było fajne. Dostał prezent od nas, pogadaliśmy sobie, pośmialiśmy się..

Praga natomiast nie zaczęła się ciekawie. W Warszawie wieczorkiem pogoda była dobijająca i chciałam wracać. Ale dobrze, że nie zrobiłam tak, bo w Pradze nie ma śniegu:D Cieplusio w dodatku. Pomijając meneli o 6 rano i jakiegoś blaszaka z napisem w kilku językach "Strefa alkoholu, narkotyków, tabaki i tatuaży[cokolwiek to znaczy..]" miasto jest przepiękne. Budowle w większości gotyckie, niektóre przebudowywane w czasie różnych epok wyglądają, jakby wychodziły znikąd. Zwiedziłam Hradczany, "tańczący dom", ścianę Johna Lennona[najlepsze jest to, ze ona ciągle się zmienia:)] i Zameckie schody. Miasto jest naprawdę zajebiste. No i obleciałam wszystkie sklepy z pamiątkami w poszukiwaniu zielonej koszulki z napisem " I <3 Prague". Kupiłam czarną ale z przeceną o 50 koron. Yay! No, i mój angielski się bardzo przydał. Czesi doskonale rozumieją polski ale udają, że nie ogarniają nas, więc ja robiłam za tłumacza, Ada za przewodnika, a Muśka za.. sponsora wycieczki, hah..

Podsumowując wycieczkę:
Na 72 godziny, ok. 38 spędziłam w "Polskim Busie"[tak wgle polecam go, bo można jeździć od 1zł po Polsce, do Pragi, Wiednia, Bratysławy i Berlina.], z czego jakieś 60% przespałam. Wiem też, że nie warto brać glany na wycieczkę i urządzać ją zimą. Ale cóż.

Pochwalę się jeszcze, że jutro jadę do fryzjera[wreszcie!], przyjeżdża do mnie siorka z dziećmi a ja jadę do Kory. Tak się cieszę, że w końcu ją zobaczę.. Yay!
Spadam sprzątać.

Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~~
Praga[trochę duuże wyskakują:D]






I muzyka z powrotu do domu;]
Tagi: ...
21.02.2012 o godz. 12:12
Wczorajszy wieczór dobił mnie niesamowicie. Moja MP4 załapała wirusa czy inne gówno. Załamałam się, uznałam, że spale każdego Chińczyka czy innego producenta "iPhonów" z Chin, poleciały mi łzy i wgle było źle. Ale jest dobrze. Mama wyrzuciła mnie o 9 rano z łóżka, kazała iść do Tesco po pączki.. No, to wkurzona, zziębnięta i oblepiona lukrem od przerzucania podziurawionych, pogryzionych(!) i odrażających pączków stojąc na przeciwko gazet zobaczyłam światełko w tunelu. No dobra, bez przesady. Zobaczyłam gazetę, gdzie na okładce uśmiechał się Dave Grohl. Od razu dzień się poprawia. No i jakieś pół godziny temu siostrzyczka poprawiła mi humor, bo skanując w Windowsie 7 naprawiła mi MP4. Kocham ją^_^

Dobra, spadam szykować się na autobus, ubierać glany i wgle szykować się. Do przeczytania w niedzielę;*

Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~~
♥♥ [tak szczerze, to nie lubię tych serduszek..]


Oh, to poznałam właśnie gdzieś na bloblo. Nie wiem gdzie ale cieszę się, bo polubiłam to od pierwszego usłyszenia.. :)
Tagi: ...
16.02.2012 o godz. 22:07
Weekend przy zakochanych.. Tak słodko, że aż się porzygam...
Najśmieszniejsze jest to, że zaczęły się ferie a ja dopiero dziś siedzę na Gadu-Gadu.

Powyższe to z poniedziałku. ;)

Nie mogę się ostatnio skupić. Ciągle myślę o szkole, o "Hobbicie" - mojej lekturze na ferie, o wyuczeniu się na pamięć wiersza i o zadaniach z matematyki. Ferie, prawda? O ile dobrze pamiętam to jest WOLNE od szkoły.. Grhh..

To nic, to nic. Pomyślę o tym nie jutro, jak Scarlett, ale w poniedziałek. Albo w piątek. Za tydzień. Jutro będę podekscytowana wycieczką. Warszawa - Praga^_^

Chciałabym pojechać jeszcze do Krakowa, Jarocina[zobaczyć pomnik Glana], Londynu, Tokio, zobaczyć Tadż Mahal oraz zwiedzić Amerykę i Australię[chyba,że umrę ze strachu przed pająkami]. Marzenia, hoho..;>

Znowu mam "mózg rozjebany".. Przejdzie mi.

Oh.. zapomniałam się pochwalić:D Otóż mój braciszek powinien się cieszyć, że ma taką siostrę jak ja. Mróz, śnieg i rozpiździel w powietrzu a ja lecę na drugi koniec miasta do Empiku, by kupić mu komiks extra: "Star Wars. The Old Republic" Jak mu się nie spodoba, albo okaże się, iż jego pannica mu kupiła taki sam albo ogólnie coś z Gwiezdnymi Wojnami to zabije ich..!


Ponarzekałam, pomarudziłam, pomarzyłam i podwyższyłam swoją siostrzaną samoocenę, więc mogę sobie iść.. :D

Wesołego końca tygodnia i weekendu, ferii i wszystkiego!
Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~
Yay! Szczęśliwa, bo znalazła fajne yy.. zdjęcia? Nie wiem, jak to nazwać:D
Oasis ♥
Tagi: ...
15.02.2012 o godz. 17:32
Nie wytrzymałam i cały tydzień siedziałam przy komputerze:] I zaczęłam ferie, po szlachecku - 9 lutego:D Nie poszłam w piątek:D
Ale z chemii, z alkoholi dostałam 3, a z wosu 5^_^ Z historii pewnie 4, bo obkułam daty.. Z biologii usiłowałam zapamiętać prawo Liebiega i modliłam się o niedostanie pytania na sprawdzianie.. Dostałam;( Mam nadzieję, że Musia dobrze mi to wytłumaczyła "na chłopski rozum". Ahh.. nie umiem na netbooku pisać;/ Klawisze mi się mylą i wgle źle się pisze. Albo to wina jakiegoś zakręcenia.. Nie rozumiem dlaczego przy Alcie jest przycisk "\|"? Cały czas poprawiam zdania..

Byłam dziś w bibliotece spytać się o zamówionego Hobbita.. Nie było. Jakąś godzinę temu dostałam e-maila, że proszą o odbiór.. No bez jaj.. Ale przynajmniej doczekałam się "Gorzej niż martwego".. I wypożyczyłam "Komórkę" Kinga. Dałam mamie do przeczytania opisu z tyłu, to mnie tylko zmierzyła morderczym wzrokiem:D No, i wzięłam też Mary Eberstadt - Frajerskie listy. Sugerując się napisem, pod tytułem "komiczna powiastka o życiu, śmierci i ateizmie". Czytając pierwszy akapit sądzę, że żaden katolik, chrześcijanin, czy ktokolwiek religijny tego nie przeczyta. Zwłaszcza, że autorka nazywa Boga Frajerem. Ciekawie.. Chciałam też mamie wcisnąć "indyjskie Przeminęło z wiatrem" ale Mamusia uznała, że fabuła będzie przeplatana z grupowym tańcem i piosenkami jak w Bollywoodzie. Chciałabym to przeczytać.

Ale rozpisałam się o książkach.. Zaraz po muzyce to moja miłość..

Ahh.. jeszcze tydzień i Warszawa - Praga^^ A po feriach Strachy na Lachy!! Musiałabym naprawdę uderzyć się w głowę, żeby nie pójść. I to za 25/35 złotych. Jak za darmo:D
Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~
Dodaję muzykę na specjalne życzenie Anetki;*
Tagi: ...
11.02.2012 o godz. 15:12
Oh, wow... Dziękuję za wszystkie życzenia "urodzinowe". To naprawdę niesamowite uczucie.

Dziś notatka bardzo krótka, gdyż piszę to siedząc na rowerku treningowym i oglądam serial, czyli wychylam się aby coś napisać.Zastanawiam się, co myślą sąsiedzi, którzy to widzą[nie mam żaluzji ani rolet w oknie w swoim pokoju..] ;)

Jeszcze 5 dni szkoły, 2 sprawdziany, 5 kartkówek i 31 godzin w szkole i... Wielkopolska rozpoczyna ferie!!
Dlatego też Kasia najprawdopodobniej opuści laptopa na 5 dni i będzie wkuwać... Nie żartuję!

Seea!;P


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Polubiłam tę piosenkę ale ze względu na refren, gdzie śpiewa Sia..
Tagi: ...
05.02.2012 o godz. 20:48
Sto lat! Sto lat! Niech żyje, żyje nam! A kto? Ten blog...
Wiedziałam, że to niedługo. To dziwne, ale łzy mi stanęły w oczach. Już rok z tym blogiem.. Zmieniałam się, to pewne. Popełniłam wiele pomyłek i wiele razy mogłam być z siebie dumna. Oh, wow. Roczek..

Ostatnio mam straszną pustkę w głowie. No, może nie pustkę, bo myśli krążą dookoła mnie jakieś 17h/dobę. Po prostu mętlik. Mam chyba za dużo spraw na głowie. I jeszcze co jakiś czas przychodzą do mnie wspomnienia, których chciałabym się pozbyć i jednocześnie codziennie odtwarzać tamten czas. I ku zgrozie Ady i Anetki(jak to odkryją - czyli za długi czas;]) nie mówię tu o M.
A to wszystko za sprawą książki. Naprawdę niesamowita. Dziewczyna budzi się po 18-wej imprezie i odkrywa, że jest martwa. Nikt jej nie widzi i nie słyszy, oprócz jakiegoś chłopaka, też martwego. Razem chcą odkryć, kto ich zabił i takie tam. Generalnie ten chłopak i dziewczyna kojarzyli mi się, ze mną i Tomkiem. Oboje z różnych sfer, na początku się nie lubili i inne... :) Po prostu jak czytałam to, to miałam wrażenie, jakbym słyszała i widziała Go.

A przecież nie powinnam o Nim myśleć. I żeby nie było: nie tęsknię za nim, bo byłam w nim zakochana! Nie byłam. Po prostu, był niesamowitym przyjacielem ale... musiałam to spieprzyć...
Ta.. Ja bardzo dużo rzeczy umiem spieprzyć.

Wczoraj śmiałam się z mamą, że "jesteśmy zbyt zajebistą rodziną, aby inni mogli nas zrozumieć". Tak odnośnie drugich połówek mojego brata i siorki. Uznałam też, iż mój braciszek wygląda jak mały Obcy. Jak zobaczyłam wczoraj w telewizji, jak Mały wyskoczył z brzucha i taki zgarbiony czmychnął, to pierwszą myślą było: Jejku, zupełnie jak Młody. Chyba wiem, jak będą wyglądać jego dzieci.

Czy to normalne, mieć wrażenie, że przyjaciele mają Cię w dupie? Czuję się nieswojo, zważywszy na to, iż zazwyczaj robiłam za jebaną Matkę Polkę i ja musiałam być przy każdym, jak miał problemy. Dlaczego moich nikt nie widzi?!

Spadam oglądać Pamiętniki Wampirów, bo wczoraj nie obejrzałam... ^_^


Seea!;P
PS Dlaczego pogoda robi nas w wielkiego ch***a? Chcieliśmy śniegu, nie było. Pojawił się mróz, jak ja pierdzielę. Nie chcemy mrozu jest śnieg. I tylko -7 ^_^
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chyba do końca będę się zastanawiać co znaczy 'losing my religion'? 'Tracić wiarę' czy 'odchodzić od zmysłów' czy coś innego?:D
Podobnie, jak niektóre teledyski na zawsze zostaną dla mnie zagadką umysłu... ;> Wokalista wygląda tu trochę, jak Barney z "Jak poznałem waszą matkę":D

Tagi: ...
04.02.2012 o godz. 20:49
Oglądanie "Księżyca w Nowiu", po niemiecku powoduje wzrost napięcia i dramatyzmu w filmie. A może to dlatego, że nie widziałam prawie Edwarda i nie słyszałam dialogów. Moja mama najlepiej skomentowała film: "Co za gówno. Wychodzę stoją w lesie, wracam z kuchni po 5 minutach - ta sama scena..." A jeszcze jak streściłam jej o czym to i ile trwa to całkowicie się zniesmaczyła. I tak nie wybaczę jej ignorancji[Blade i Van Helsing!];P

Oglądając pierwszą stronę i czytając najnowsze notki nieco się załamałam. I zaczęłam zastanawiać co jest nie tak z tym światem. W sumie tylko jeden blog mnie zagiął. Dziewczyna[tak sądzę], która w każdej notce[tyle ile zdołałam przeczytać] miesza angielski z polskim... Okey.. wiem, zdarza mi się wtrącić coś po angielsku ale nie aż tak.. :D Ja chce stare czasy. Kiedy przeważały te ciekawe blogi i "stali bywalcy" byli cały czas aktywni...


Dziś na polskim totalnie się załamałam. Omawialiśmy "Redutę Ordona", z którą bezpośrednio pierwszy raz się zetknęłam. I co najstraszniejsze, spodobał mi się ten wiersz.
Ogólnie ostatnio ze mną źle. Na hiście zarobiłam 5 i dwa plusy, co oznacza, że Kasia podniosła rączkę trzy razy. A na angielskim dostała 2 za kartkówkę z jakiegoś czasu. Chyba Present Perfect. Bolesne w tej kartkówce jest to, że pewnie 3/4 napisałam dobrze, ale "klucz odpowiedzi nie przewidział twojej odpowiedzi", czyli wypierdalaj i zacznij czytać w myślach Klucza Odpowiedzi.
Nasza anglistka przechodzi ludzkie pojęcie. Ja mam wrażenie, że ona z wariatkowa się urwała i dyrektor ją przyjął za dobre chęci. W ogóle kobieta chciała iść na ekonomię, skończyła humanistykę, uczy angielskiego... WTF?!

Bosz.. pierdolę bez sensu. Z sensem chyba nie można >.<
Spadam skończyć plan "Reduty" i zrobić pracę na ZA. Dlaczego ja nie mam muzyki?? Wsadzili mnie na plastykę co jest nie fair. Najlepsze jest to, że w zeszłym roku miałam 6 z ZA, teraz ledwo 5[miałam mieć 2].
Life is brutal and full of zasadzkas...

Seea!;P

PS Yay, jestem na 80-którymś miejscu[na 104] w rankingu najaktywniejszych blogów... [Ma się czym chwalić... >.<]:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niedługo zacznę sobie to śpiewać, jak jeszcze raz rano wezmę nie te tabletki co trzeba.. To nie moja wina, że opakowania są identyczne i stoją obok siebie. I tylko szkoda, że ogarniam co biorę w chwili połykania.. Super...
Tagi: ...
30.01.2012 o godz. 19:19
Jakie to cudowne uczucie o 16 szykować się do szkoły i nie panikować, że nie ma się czasu na komputer. Niesamowite.

Dziś zobaczyłam w mieście plakat ogłaszający "II marsz przeciw ACTA", w środę o 16 spod starostwa. I teraz zostaje tylko modlitwa, aby mieć fakultety w poniedziałki a nie w środy. To nie fajne zrywać się z pierwszych zajęć w nowym semestrze. Bardzo nie fajne..

Starzeję się. Wiem, że to odkrywcze jak pokrywka od kukurydzy w puszce ale tak jest. W sumie nie od dziś słucham muzyki momentami starszej od mojej Mamusi ale czasem wchodzę na niebezpieczne rejony. Np. Budka Suflera, Kasia Kowalska, Bob Dylan, Roxette i tego typu rzeczy to zdarza się, że i Mama jest w szoku. A co dopiero ja...

Hmn.. Zaczynam rozumieć, dlaczego dzieci nie powinny bawić się zapałkami i nożyczkami. Niekoniecznie naraz. Zapałek nie lubię[zawsze przypalę sobie palce] ale nożyczki, noże i inne zabawki lubię. Wczoraj "pobawiłam" się w okolicach moich włosów[na głowie]. Nie podcinałam końcówek, ani nie obcięłam ich ale pozbyłam się niechcianych włosów przy grzywce. W sumie to nawet nie byłam pewna czy różowa Gilette podoła tak bujnym i długim włosom. Dała radę.

Miałam dziś pisać opowiadanie, obejrzeć Pamiętniki Wampirów/Czystą Krew/ Skins[niepotrzebne skreślić:D] ale nici z tego. W ciągu dwóch godzin to ledwo zdążę naprawić MP4. No i może opowiadanie poprawię/napiszę od początku.

Ajajaj...
Chcę wiosny. I sprzedania domu babci... Moja mama staje się nie do wytrzymania...

Seea!;P
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nieco inna wersja, niż znam ale wciąż ta sama;)
Tagi: ...
29.01.2012 o godz. 20:17
Hej hej jak nazywa się Twój Bóg
Na imię ma zgiełk
Przypadek czy przepaść...


Byłam na proteście. Było super. Wyszliśmy na ulicę, uciekaliśmy przed policją[rozwalona noga...] i podobno spisywali wszystkich ale na szczęście 15 minut przed tym złapałam autobus do domu przed godziną policyjną, tj. 20:30. Ale warto było. I te teksty: "Donald cwelu, oddamy Cię do burdelu", "Donald matole, skąd będziesz ściągać pornole" albo "Kto nie skacze, jest za ACTA" i wszystko wyglądało jak wielkie pogo.. Powtórzyłabym to:) W środę ma być powtóreczka o 16 ale mam nowy plan i chemię w czwartek na 8 rano! Wolałam niemiecki..
Ale plan jest całkiem fajny.. W poniedziałek i środę na 8.55 i do 16.10:), środa na 9.55 i piątek jak zwolnię się z WDŻ-u to do 12.55. A pewnie zwolnię się, bo ten przedmiot jest nudny.. I niczego nowego mnie nie nauczy;]

Lo lolo... >.<
Seea!;P

[Znowu nakręcona na polski rock.. Pidżama Porno, Happysad i Zmaza]

PS I tak mnie ACTA zamknie..

Tagi: ...
28.01.2012 o godz. 22:31
O bosz.. od niedzieli znam niezłego truciciela na nielubianych sąsiadów:D Moja mamusia kupiła hiacynta, bo zawsze jej się podobały. Yhym.. może w ogródku są ładne ale w mieszkaniu, w bloku to wali na cały dom. No i mam alergię albo coś bo mnie oczy swędzą. Oh, albo to od czegoś innego:D

Ah.. o 18 idę na protest przeciw ACTA. Oczywiście dla beki ale co tam. Yay.. ostatnio tak przyjemnie było, że szłam w rozpiętym płaszczu a teraz znowu śnieg.. Nie chce już go..

Ostatnio mam rozpiździel muzyczny. Na przemian dubstep z rockiem i metalem... Tylko brakuje gdzieś wrzucić Grubsona, Abradaba i Kaliber^_^

Ah.. 13 dni do ferii!! Tych szkolnych..

Porażka ze mną.. Totalna... Porażka to moje ulubione wczorajsze słowo. Określające wszystko. Za to dziś uznałam, że za moją głupotę powinnam dostać nagrodę. Szłam po schodach do domu i nagłe olśnienie, że jestem w Kimś zakochana od prawie 2-3 lat.. Moja inteligencja robi sobie ze mnie jaja.
No i jeszcze fochy mojej mamy, bo pewnie się odchudzam albo coś i dlatego nie jem. Eee.. to nie moja wina, że jak w szkole nic nie jem, to obiadu mało mogę zjeść i dopiero kolację jem normalnie. A to, że waga pomału spada a ja mam problemy z żołądkiem to inna sprawa. Ale mam sposób na mocne bóle. 2 tabletki Ibuprofenu i jestem jak nowo narodzona. Tsa..

Poszłabym sobie na jakąś imprezę.. I tu nie tylko chodzi o alkohol. Wolę nie myśleć co by mi się stało jakbym wróciła, choćby po łyku piwa>_< Hah.. Kara do końca życia. Aww.. ja chcę w wakacje z Iwonką do Wrocka^_^ I wgle chce już ferie i do Wawy i Pragi. Może to dziwne ale w tej wycieczce najbardziej cieszy mnie myśl, że spotkam się z braciszkiem. Szok..

Spadam, bo piszę jak naćpana.. Haha.. Szkoła mi ryje banie..

Seea!;P
Tagi: ...
25.01.2012 o godz. 15:50
Uwielbiam wycieczki z moją Musią. Niby tylko do HD, zareklamować buty. I oczywiście "nic nie kupujemy"! Jassne.. Kupiłam sobie w Housie fajną szarą spódnicę[ale do glanów chyba nie pasuje..] i "koszulkę", z której wyszła mi zajebista sukienka. A Musia zapowaidająca "nic-nie-kupowanie" kupiła sobie w pasek i później sweterek. No i oczywiście w Kauflandzie kupiłam ponad 1,5 kilograma mandarynek. I wszystkie pewnie zjem.. Oh, ja morderca. :D

Uciekam oglądać Czystą Krew..

Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak w zasadzie to na początku nie lubiłam tej piosenki. Potem uznałam, że jest taka sobie. Teraz jestem uzależniona od niej!:D
Jego wokal jest po prostu magiczny. Niby jak Sting ale jednak nie. To po prostu Gotye. :)

Tagi: ...
21.01.2012 o godz. 21:24
Czterej jeźdźcy
Apokalipsy!

Zwycięzca!
Nie wygrawszy z tym, co,
być w sercu naszym

Wojna!
Nie unikniesz przelewowi
krwi na obcej ziemi

Głód!
Nie przegrałeś pojedynku z
niewidzialnym wrogiem

Śmierć!
Nie patrz w przyszłość ani
w przeszłość skup się na
teraźniejszości...

Tekst z Internetu, nie mój.

Może faktycznie idzie koniec świata? Może Apokalipsa św. Jana, po pominięciu nudnego srania się z wiarą nie jest ściemą?
Chcą zepsuć całą radość życia. Zamknęli Megavideo i Megaupload, znane i kochane z filmów i seriali w Internecie. No i oczywiście jedne z najlepszych stron do ściągania plików. A teraz odeszły. Chyba nie bez powodu rano ubrałam się na czarno. O ironio.. ;]

Zawiesiłam się przy kompie.. Zadumałam się nad życiem.. Jak to cudownie brzmi.. Trzeba dziś ściągnąć Pamiętniki Wampirów i zastanowić się nad Czystą Krwią. Wczoraj oglądałam na słuchawkach o północy, żeby mamy nie obudzić. W sumie nie spała a i tak słyszała jak się śmieję. Mam bardzo żenujące poczucie humoru.. Ale to nie moja wina, że mnie bawi np. odrywanie komuś głowy albo wyrywanie flaków.. :D
No nic..

Seea!;P

Tagi: ...
20.01.2012 o godz. 15:38
Wybaczcie, że ostatnio pisałam tak mało i bezsensu ale po prostu miałam mózg rozjebany. Cóż.. Kasia się rozchorowała i to jak zwykle problem z żołądkiem. Jeszcze trochę i Musia pójdzie ze mną do psychologa, z uzasadnieniem, że mam nerwicę i boję się chodzić do szkoły, lub do zwykłego lekarza, sprawdzić czy nie mam wrzodów czy czegoś. Z dwojga złego i tak źle i tak jeszcze gorzej. Sweet..

Od wczoraj ktoś, gdzieś w bloku yy.. ma albo zajebisty dzwonek w telefonie albo gra na jakieś trąbce, puzonie, klarnecie czy innym chujstwie. W każdym razie co jakiś czas leci głośno taka muzyczka, jak przy ee.. jakimś orędziu, uroczystości państwowej czy coś. Wkurzające ustrojstwo.

Jednak najlepsze wydarzenie miało miejsce kilka dni temu. Weszłam wieczorkiem na Facebooka, tak w oczekiwaniu na załadowanie serialu i widzę post, że dziewczyna mojego brata zmieniła status na "wolny". Jak się rzuciłam aby powiedzieć o tym Muśce i Adzie to aż to "opiłyśmy"... Szkoda, że dzień później miała, że są zaręczeni. A miało być tak dobrze.

Znowu krótka notatka ale cóż.. ostatnio nie dzieje się nic ciekawego, oprócz szukania domków, szkoły, nerwów, bo np. są szkoły, gdzie nawet na humana matematyka punktuje w przyjęciu do szkoły. Ja się pyta jaki to ma sens?! Wolę nie wiedzieć, co ja do cholery będę musiała zrobić aby mieć 2 z matmy...

Hmn.. wczoraj i dziś miałam bardzo dziwne sny.. W tym pierwszym śniło mi się, że mieszkałam w domku, obok był jakiś spożywczak i pracował tam jakiś chłopak, z którym się zaprzyjaźniłam. Nieco za bardzo. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że zapamiętałam, że miał ciemne włosy, gdzieś tak do szyi. A ja znałam twarz. Skomplikowane...

Drugi dział się w "moim azylu" i w sumie, gdyby nie kilka szczegółów to byłoby to bardziej jak wspomnienia. Jednym ze szczegółów było to, iż rozmawiałam na luzie z B. czyli wkurzającym yy.. 10-12 latkiem. Szłam z nim do przyczepy zobaczyć czy mama wróciła a na schodach w domku, obok przyczepy siedział On i chciał ze mną porozmawiać. Tja.. generalnie chodziło o to, że się pocałowaliśmy.. Szkoda, że to sen. Pierwszy raz w sumie śniłam o Nim, tj. widziałam twarz, słyszałam głos i takie tam. Nie, nie wierzę w związek ktoś o Tobie myśli - ty o Nim śnisz. To jak z tymi godzinami.. Ojej 17:17!^_^ Tsa, nieważne... :D

Seea!;P
Tagi: ...
19.01.2012 o godz. 17:17
Głupota ludzka nie zna granic, hah..
Na 99% mam 27/30 pkt. z matematycznego. Wee..^,^ Tak, wiem mam przejebane. To nic, to nic. Nie będę jedyna:D

Śnieg topnieje a ja wracając ze szkoły przemoczyłam sobie moje emo-butki. Aghr.. ja chcem wjosnem!:D Albo lato! I fakacjem:D Piszę jak debil. Odwala mi dziś po prostu, muahah..
Tagi: ...
17.01.2012 o godz. 14:22
Grh.. Nienawidzę testów. Choć matematykę niedawno sobie przeszkoliłam, bo to grudniowe testy z Operonu[bravissimo dyrekcjo!] to i tak wiem, że jutro wszystko pomieszam. Jak ostatnią kartkówkę. I jeszcze proszę mamę aby zostać to nie. Pff.. tylko ja muszę robić wszystko co mi każą. To nie fair. Jak zawsze..


Ugh.. jebać to.. Idę oglądać Skins.

Ah, tak btw to z tamtego domku nici.. Na sam dach poszło by dużo kasy a poza tym ogródek prawie jak pudełko od zapałek. Ale będą inne^^

Seea!;P
Tagi: ...
16.01.2012 o godz. 20:32
Piątek 13 to mój najszczęśliwszy dzień!

Przyszła moja MP4, Muśka zadzwoniła w sprawie domu i generalnie dzionek zarąbisty.

Dziś obudziłam się o 3.40, bo Musia i Ada jechały obejrzeć dom i jeszcze do Szczecina, do jej chłopaka[tak pokrętnie w sumie]. Przez cały dzień siedziałam i czytałam książkę, obejrzałam Pamiętniki Wampirów[tak btw to Meredith mi strasznie źle się kojarzy - z Pogody na miłość, gdzie grała nianię psychopatkę; w każdym razie niemiłe uczucie zostało], ok. 16 poszłam zrobić zakupy. Tsa 10 minut przy herbatach. Miałam kupić zwykłą czarną kupiłam dwie: z cytryną i maliną^^ Nie wspominając, że po trzy rzeczy, które można kupić wszędzie poszłam prawie do centrum[no, nie prawie; to jest centrum;|] tylko dlatego, że Kasia lubi się szwędać po mieście zwłaszcza gdy wygląda jak Zombie-ćpunka. Czyli jak zawsze z makijażem:D

Kuźwa, mam 5 kanałów muzycznych, które oglądam[bez Vivy, bo jest denna] i oczywiście Rebel.tv musi się zacinać, jak pieprzone emo.. Grh..

Wczoraj zasypiając uznałam, że jestem głupia. Cieszę się, że[na 99%] będę mieszkać i chodzić do szkoły w nowym miejscu ale z drugiej strony myślę o tym co stracę. Tzn. myślę o tym, że na cmentarz będziemy rzadziej jeździć, znowu stracę znajomych, myślę o Korze, bo choć nie jest już moja to zawsze istnieje opcja że odwiedzimy ją.. Co wykorzystam w odpowiednim czasie. No i myślę też o tym, o czym nie powinnam. O kim nie powinnam..
Jakie to urocze przywiązać się do kogoś, kto nie jest twój.. Takk...

Spadam, yy... nie wiem. Jestem rozbita wszystkim i jeszcze denerwuję się tym, że od 9 rano Mama do mnie nie dzwoniła.. Jakbym ja tak zrobiła, choćbym nie wiem jak była zajęta, czekałby mnie ostry wpierdol, bo się martwiła.. :D Oj tak, oj tak...

Seea!;P

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz czas na niezwykłe muzyczne połączenie.. I ten różowy garniak Micka! ♥♥

Tagi: ...
14.01.2012 o godz. 19:38
Ostatnio się starzeję. Tak wiem odkrywcze to jak pokrywa od garnka ale mimo wszystko. Znowu słucham piosenek starszych ode mnie. I tu chodzi głównie o polski rock. Bo zagraniczne to słucham czasem w wieku mojej mamy:D A polskich piosenek generalnie nie słucham. Chyba, że to Coma, Ira, Myslovitz i inny przedstawiciele dobrej muzyki. A ostatnio wróciłam do korzeni muzyki, tj. O.N.A, Edyta Bartosiewicz, może nie polskie ale R.E.M - Everybody hurts i Losing my religion. A to tylko dlatego, że strasznie podobał mi się głos finalisty ostatniego Mam Talent i w niedzielę Muśka wyrzuciła mnie z łóżka, bo śpiewał. Na dobrą sprawę tylko poinformowała mnie ale to oczywiste, że i tak bym wyrzuciła się z wyra aby obejrzeć:D Siła wyższa.

Moja ludzka stonoga spoczywa na razie. Wczoraj przeszłam całe miasto, żeby w Empiku kupić sobie kalendarz. Nazywa się Zamyślnik. Polecam bo jest zajebisty. Dużo miejsca do pisania + pełno filozoficznych myśli[bo taka jest idea tego kalendarza]. Dla mnie bomba. Oprócz kalendarza obtarłam sobie glanami kostki[jak zawsze, jak za ciasno zwiążę i mam tylko rajstopy na nogach;D] i zaliczyłam Styczniowego McFlurry z M&Ms'ami.

Za to dziś Mama znalazła zajebisty domek[huhu!] i nawet dzwoniła do właścicielki. Modlę się, aby gość, który ma się zdecydować do jutra na kupno nie zgodzi się. W razie czego zastosuję na nim "krav magi"[izraelski system walki, Posiada różne pchnięcia i uderzenia na okolice gardła, oczu, kopnięcia w strefę krocza oraz w nogi. by Wikipedia:D ]

Cóż.. Spadam oglądać Skins^^

Seea!;P
PS Módlcie się o mój domek^^ Jak się uda, to Tymbark dla każdego, kogo spotkam kiedykolwiek w realu - nie w sklepie:D[bo pocztą Tymbarka nie wyślę:D]
Tagi: ...
12.01.2012 o godz. 22:02
Kurwa mać.

Idealne podsumowanie dnia.
Po 1: miałam mieć dziś test z matmy[od poniedziałku przekładany] i pani zapomniała ksera...
Po 2: moja siostrzyczka ma jutro 4 lekcje i może jutro jechać z mamą do Tki i wgle nie iść do szkoły. A ja muszę iść, bo ona lepiej się uczy i może sobie na to pozwolić! Pff..
Po 3: znowu mam problemy zdrowotne ale oczywiście nie powiem nic mamie, żeby mnie nie wyrzuciła do ginekologa. Grh.. nie ma to jak urodzić się z przepukliną w okolicy macicy, huh? Kurwa.. nawet chodzić bez bólu nie mogę.. Przynajmniej dziś.

Jestem tak wściekła, ze nawet Slipknot i Vader mi nie pomagają... I, żeby było jeszcze gorzej to od dwóch dni chce mi się jarać. A to jest tak niewyobrażalnie wielki ból, że moja przepuklina wymięka.. W ogóle to takie gówna facetom nie wyrastają?;| Może to ciąża pozamaciczna - wiatropylna? Albo zalążek ludzkiej stonogi, muahahah...

Seea!;P
Tagi: ...
10.01.2012 o godz. 22:10
Tsa, pół dnia tkwi mi w głowie "Born this way" - Lady Gagi.. Mogło być gorzej.. :)

Ah.. wyrobiłam sobie dziś mój "dowód" i "paszport" do mojego świata - kartę biblioteczną. Chujowo, że można tylko 5 książek wypożyczyć.. W Tce to mogłam wypożyczać ile chciałam ale tylko dlatego, że wszystkie bibliotekarki kojarzyły mnie od zawsze z dziewczynką , która zajebiście szybko i od małego czytała. No i jedna była znajomą, ze szkoły, mojej mamy. Te magiczne uroki [i przekleństwa] małego miasteczka. Tak czy siak już wiem, co będę chciała wypożyczyć, jak ogarnę naukę i wszystko. "Mistrz i Małgorzata", potem King. I będę w domciu. Jak byłam tam pierwszy raz, widziałam książkę o wiedźmach i czarach ale teraz nie mogę jej znaleźć.
A pytanie o dział okultyzm może być czasem nie na miejscu.

Wiem, co mówię. Jestem ateistką i zdarza mi się spotykać z takimi sytuacjami, że chcę się zakopać w ziemi albo roześmiać z publicznego zgorszenia.
Jak dziś. Idę z Muśką, glany, krótkie spodenki, rozwiane włosy[a piździawa..] i z naprzeciwka idzie jakiś babsztyl z synkiem okutanym od góry do dołu, czapeczka, te klimaty i wzrok na mnie, jakbym miała go zaraz zjeść... Myślałam, że Mama to się doturla ze śmiechu. Nie ma to, jak żyć na górze. I wracać z zakupami pod górkę.. ;] Ale już niedługo... albo długo. :D

Mam od dawna zacząć pisać opowiadanie ale nie mogę się zabrać. To takie bolesne... Prawie jak moment zawahania w sprawie wagarów... Ja mam tak w każdy poniedziałek i czwartek przy 1 lekcji. Niemiecki. =]
Oh, Boże.. Daj mi siłę na naukę tego języka, gdyż ma to być mój przyszły ojczysty, czyż nie Panie?
Tagi: ...
07.01.2012 o godz. 21:47
Dzionek wyborny. Byłam na starych śmietkach, spotkałam się z Netką:*, pozwiedzałyśmy Tkę. Foch, bo otworzyli monopolowy na moim ex-osiedlu. Ah.. generalnie pomimo zimna było super. Zostawiłam Vegetę w torbie Anetki i przebiegłam mniej więcej pół miasta za nią.. Vegeta łączy ludzi, hah.. Ah.. u babci było spoko. Mama zrobiła zdjęcia i jak zrobi opis to wystawi dom.

Nie wiem co pisać:) Kałuże są, można w glanach robić za łódź podwodną, hah.

Wkurzałam mamę i oglądałam Króla Lwa. Jak można tego nie znać? Albo nie wiedzieć kto to Van Helsing i Blade? Wstyd Mamuśku.. :D

Od wczoraj wróciły Pamiętniki wampirów! Już są na moim kompie, tylko napisy i wee hee...

Seea!;P
Tagi: ...
06.01.2012 o godz. 21:24
Lilithes
I just want to know who I am...
Skąd: Na północy Wielkopolski
O mnie: Rozgadana, a jednak nieśmiała. Wesoła, a jednak nostalgiczna. Drapieżna, a jednak pokorna. Pesymistka, a jednak romantyczna. Skrajna przypadłość, a jednak da się mnie polubić. Lubię muzykę, pisanie, śpiewanie(jak nikt nie słyszy), fotografię, bieganie i zwierzaki.
statystyki
sekcja użytkownika