I just want to know who I am...

Wspomnienie jest rajem z którego nikt nas nie może wypędzić

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych

Czekałem kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty to coś, co jest na pewno, ze jest na prawdę / Pezet <3

wszyscy jesteśmy narkomanami - różne są tylko używki.
P5220031.JPG
25.05.2012 o godz. 21:02



..między nami dwukropki, gwiazdki i niezliczone wirtualne literki, a każde z nas ma swoje zabawki i całkiem różne piaskownice. może i jestem dla niego jedynie 40'letnim murzynem, który czyha na jego biały tyłek, a może jestem już ciągiem cyferek, bez którego nie może zmrużyć oka;
klątwą, przekleństwem i rzęsą zawiniętą pod powieką..


bywa, że wirtualne znajomości zachodzą za daleko. z różnymi skutkami.


25.05.2012 o godz. 20:09
Wal­czyć mogę tyl­ko o coś, co miłuję. Miłuję tyl­ko to, co sza­nuję, a sza­nuję je­dynie to, co rozumiem.
Tagi: Adolf Hitler
25.05.2012 o godz. 19:37
Mnie nie in­te­resu­je pra­wo, mnie in­te­resu­je sprawiedliwość.
Adolf Hitler
Tagi: Adolf Hitler
25.05.2012 o godz. 19:37

253 .

Ogólnie to nic. Dzisiejszy dzień minął w miarę szybko. Muszę zdać z EDB resuscytacje, za trzy tygodnie dopiero :). Ale to nic, dzisiaj mi to najlepiej wyszło! Jutro raczej ta nocka, szkoda że wszystkich nie będzie .. W poniedziałek nie idę do szkoły, więc luzik, jednakże muszę oddać zgodę ! 1,2,3 czerwca festyn ! KOCHAM ! <3 Szkoda tylko, że jadą pewne osoby , za którymi nie przepadam . Pewnie znowu spieprzą to wszystko . Mam nadzieję że w tą niedzielę pojedziemy do dziadków, strasznie się stęskniłam ! NIe rozpisuje się, nie mam o czym . Pomyślę nad notką przemyśleniową, nawet chyba dzisiaj .
Tagi: weekend
25.05.2012 o godz. 16:22
Czuję, że coraz bardziej się oddalam od sensu istnienia.
e4fdb490eb6925c9618e8fe.jpeg
24.05.2012 o godz. 22:50

252.

Przeżyłam czwartek .. Wiedziałam, że mnie dzisiaj zapyta z majzy ! Ale nie było w sumie tak źle, dostałam 3 a prawie nic nie powiedziałam . :) Jutro sześć lekcji, ale będę musiała na wszystkich siedzieć sama .. Przyzwyczaiłam się . W sobotę nocka + Dzień Mamy nie zapomnijcie ! Nie wiem jak to wszystko wyjdzie, trochę nie wypada . Ale teraz nie powiem nagle, że nie idę, dziwnie to będzie wyglądało . Podobno ma jeszcze być jakies ognicho u jakiegoś chłopaka, szkoda tylko że sporo tam będzie starszych osób .. Jejku, nie chce :( . Nie mam dzisiaj kompletnie weny do pisania . Cześć !
Tagi: maj
24.05.2012 o godz. 21:23
Jak we śnie kieruję się za pasażerami w kierunku wyjcia, by opuscić pokład. Serce drży, ale jestem gotowa na to spotkanie. Kiedy znalazłam się za drzwiami samolotu, w jednej chwili RA otulił mnie w swymi gorącymi ramionami.W tej jednej chwili wiedziałąm, że ON też oczekiwał naszego spotkania. Nieprzytomna ze szczęścia schodziłam po schodach w dół nie widząc i nie słysząc nikogo wokół. W tej chwili byłam tylko ja i ON.
- Hej, jesteś obecna czy nieprzytomna? – jak zza siedmiu gór dotarł do mnie głos mojego Faraonka, który jednoceśnie chwycił mnie za rękę. – Mówię do ciebie, ale nic do ciebie nie dociera. Obudz się, habibi, jesteśmy na miejscu – i posłał mi swój czarujący uśmiech.
- Wiem. Po tylu latach wyczekiwania czuję tą ziemię pod stopami i cała jej historia otwiera się nagle przede mną, jak rozwijana rola papirusu. Tego co w tej chwili czuję, nie da się ubrać w słowa, skarbie.
Siedzimy w autokarze, który wiezie nas w kierunku lotniska. Wyciągam kamerę i staram się uchwycić wszystko to, co się wokół mnie dzieje. Nie mam pojęcia na jak długo wystarczy mi tej energii wziąwszy pod uwagę, że jestem praktycznie ponad 31 godzin bez snu. Ale miłość podobno czyni cuda – i właśnie tego doświadczam.
Docieram do lotniska. Po przejściu odprawy paszportowo-bagażowej, nareszcie ruszamy ku wyjściu. Tutaj napotykam poubieranychi w tradycyjne galobeje mężczyzn popychających przed sobą równie nietypowe - jak dla nas europejczyków, „wózki”, do przewożenia bagażu. Natychmiast zorientowałam się, że są to tzw. „mafie transportowe”, które chcą zdobyć dla siebie jak najwięcej „ofiar” – o czym napiszę pózniej.
Widok tych mężczyzn podziałał na mnie mimo lejącego się z nieba żaru, jak zimny prysznic. Gwar, bieganina, przepychanki, krzyki w niezrozumiałym dla mnie języku, wszystko to sprawiało, że nagle poczułam sie tak, jakbym znalazła się na innej planecie.
- I co teraz? – zapytałam ciągnącego za sobą walizy Faraonka.
- Rozglądaj sie za autokarem z napisem: CATARACT. To jest nasz hotel. Wzrok mój zaczął przebiegac po tablicach umieszczonych w autokarach stojących w rzędzie naprzeciw lotniska i nagle.... Jest!!!!!!!! – Tam stoi – wskazałam kierunek wyciągniętą dłonią, i w tym samym momencie usłyszeliśmy przez megafon męski głos odczytujący nasze nazwisko. Podniosłam rękę do góry sygnalizując, że jesteśmy. Po chwili byli już obok nas dwaj panowie ubrani w hotelowe uniformy. Jeden z nich wziął nasze walizy, a drugi prowadził nas do atokaru. Siedząc już w klimatyzowanym autokarze, po raz pierwszy w życiu cieszyłam sięz faktu, że mam przy sobie tak znakomitego tłumacza tego niezrozumiałego (jak dotąd), dla mnie języka w osobie mojego Faraonka. Po paru minutach autokar rusza, a ja jak „nawiedzona”, rejestruję kamerą wszystko.
Do hotelu dotarliśmy w niespełna pół godziny. Po szybkim załatwieniu formalności meldunkowych otrzymujemy klucz i ruszamy do naszego pokoju. Pokój wita mnie przyjemnym chłodem płynącym z klimatyzacji. Pomimo zmęczenia które coraz bardziej daje o sobie znać, podchodzę do drzwi balkonu, odsuwam ciężką kotarę, otwieram drzwi i wychodzę na balkon. Widok jest zniewalający. Całe terytorium hotelowe tworzą domki jednopiętrowe, które mieszczą w sobie cztery lub osiem apartamentów, a na zewnątrz łudząco przypominaja domki wielorodzinne. Tylko trzy budynki różnią się swoją fasadą od pozostałych. Jest to Recepcja – od strony północnej, a zarazem główne wejście do hotelu. Wejście zachodnie - wiodące jednocześnie na plażę hotelową, (która znajduje się zaledwie 50 metrów), oraz wejście wschodnie, wiodące wprost na główną ulicę, a zarazem deptak w Sharm – El – Sheikh. Zabudowa hotelu dominuje nad pozostałymi nie tylko swoją wielkością, ale także architekturą. Wewnętrzna powierzchnia hotelowa zajmuje, (ok. 80 procent całego terytorium), położony w centrum duży basen z krystalicznie czystą wodą. Wokół niego na zielonej wykładzinie imitującej soczystą barwę trawy, stoją rozstawione leżaki i parasole z egzotycznymi kapeluszami. Całość uzupełniają cztery barki plażowe serwujące zimne jak i ciepłe napoje typu: kawa czy herbata. Jest tu także punkt wypożyczalni ręczników, takie ładne: w biało – żółte pasy. No i dużo, dużo wokół zieleni, co nie sposób niezauważyć. Mnóstwo przeróżnych egzotycznych krzaków i drzew, np. Figowiec, który tutaj rośnie jako znacznych rozmiarów drzewo. Teren basenu wraz z jego zapleczem jest położony wyżej – co znacznie go wyróżnia, tworząc jakby środkową platformę na którą prowadzą schodki.

c.d.n
Tagi: .....
24.05.2012 o godz. 20:33







Yes You :'* Youuuu im dieing from miss You

only You

:)

ISA <3

Tagi: J
24.05.2012 o godz. 20:28
Je­dynie ofiaro­wując to, co naj­cenniej­sze, człowiek może zdo­być naj­większą moc.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:41
Wszys­cy boimy się te­go, cze­go nie rozumiemy.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:40
Prędzej czy później wszys­cy mu­simy roz­stać się z przeszłością.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:40
Niedos­ta­teczna wie­dza by­wa groźniej­sza od bra­ku wiedzy.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:39
Każdy, kto twier­dzi, że władza nie uza­leżnia, nig­dy nap­rawdę jej nie sprawował.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:38
Kiedy Bóg jest po two­jej stro­nie, masz możli­wości, ja­kich człowiek nie pot­ra­fiłby zrozumieć.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:38
Wiara nie pot­rze­buje dla siebie żad­ne­go ma­terial­ne­go potwierdzenia
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:38
Naj­niebez­pie­czniej­szy wróg to ta­ki, które­go nikt się nie obawia.
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:37
Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su [...].
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:37
Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su [...].
Tagi: Dan Brown
24.05.2012 o godz. 14:36
kocham Cię. mocno, wiesz? w chuj. nie jestem romantyczna z tego co mi się wydaje, ale pierdoli mnie to. bo wiesz, i tak Cię kocham. nie chcesz mnie do siebie dopuścić, nie? okej. okej, twoja osoba - twoja decyzja. ale ja mam ochotę grać, ja mam ochotę się zabawić! ja chcę się porwać, chcę abyś mnie porwał, chcę abyś mnie złamał.

zawiruj ze mną. uśmiechnij się do mnie. sprawdź mnie, przytul. martw się. o tak, martw, zamartwiaj. nie śpij przez noc, spójrz w niebo i szukaj tam odpowiedzi. zakochaj się, daj się porwać. porwiesz mnie, a Ciebie porwie miłość. poczujesz jak tracisz grunt i nagle wszystko robi się inne, dziwne, gorsze nawet może. świat staje się czarno biały i tylko jeden obiekt ma kolory najpiękniejsze. nawet podczas najmłodszych lat kiedy myślałeś, że nie ma nic piękniejszego niż ciepła woda w morzu i bezchmurne niebo. wtedy tym niebem okaże się ona.

hahahah, chciałam napisać ja. ojezu! tak, to będę ja. porwij mnie, patrz na mnie, patrz mi w oczy, uśmiechnij się, płacz, płacz przy mnie, wymuś na mnie prawdę, zerwij mi bransoletki, spójrz mi w oczy, popraw mi włosy, odsłoń mi twarz, obejmij ją. i w końcu wyszeptaj coś, zmień coś. zmień rzeczywistość. zrobisz to? odważysz się? śmiej się ze mną, rozmawiaj ze mną. spotykaj się ze mną, oglądaj ze mną filmy, wymieniaj się ze mną muzyką. pochłonie Cię. ja Cię pochłonę. nie zakochasz się? nie? duma i charakter Ci nie pozwolą, co? a co jak one się zamkną? co jak zacznie serce bić szybciej, a wszystko dookoła będzie znowu szare? co jak w końcu koledzy będą czymś słabym i nudnym, a gry zmienią wartość? tfu, nie będą jej w ogóle miały?

miłość Cię zniszczy. nie zadbam o to, nie obiecam Ci tego. ale w końcu Cię skonsumuje.

23.05.2012 o godz. 21:43
Lilithes
I just want to know who I am...
Skąd: Na północy Wielkopolski
O mnie: Rozgadana, a jednak nieśmiała. Wesoła, a jednak nostalgiczna. Drapieżna, a jednak pokorna. Pesymistka, a jednak romantyczna. Skrajna przypadłość, a jednak da się mnie polubić. Lubię muzykę, pisanie, śpiewanie(jak nikt nie słyszy), fotografię, bieganie i zwierzaki.
statystyki
sekcja użytkownika