I just want to know who I am...

Wspomnienie jest rajem z którego nikt nas nie może wypędzić

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Days, days are forgotten...

Wybaczcie, że ostatnio pisałam tak mało i bezsensu ale po prostu miałam mózg rozjebany. Cóż.. Kasia się rozchorowała i to jak zwykle problem z żołądkiem. Jeszcze trochę i Musia pójdzie ze mną do psychologa, z uzasadnieniem, że mam nerwicę i boję się chodzić do szkoły, lub do zwykłego lekarza, sprawdzić czy nie mam wrzodów czy czegoś. Z dwojga złego i tak źle i tak jeszcze gorzej. Sweet..

Od wczoraj ktoś, gdzieś w bloku yy.. ma albo zajebisty dzwonek w telefonie albo gra na jakieś trąbce, puzonie, klarnecie czy innym chujstwie. W każdym razie co jakiś czas leci głośno taka muzyczka, jak przy ee.. jakimś orędziu, uroczystości państwowej czy coś. Wkurzające ustrojstwo.

Jednak najlepsze wydarzenie miało miejsce kilka dni temu. Weszłam wieczorkiem na Facebooka, tak w oczekiwaniu na załadowanie serialu i widzę post, że dziewczyna mojego brata zmieniła status na "wolny". Jak się rzuciłam aby powiedzieć o tym Muśce i Adzie to aż to "opiłyśmy"... Szkoda, że dzień później miała, że są zaręczeni. A miało być tak dobrze.

Znowu krótka notatka ale cóż.. ostatnio nie dzieje się nic ciekawego, oprócz szukania domków, szkoły, nerwów, bo np. są szkoły, gdzie nawet na humana matematyka punktuje w przyjęciu do szkoły. Ja się pyta jaki to ma sens?! Wolę nie wiedzieć, co ja do cholery będę musiała zrobić aby mieć 2 z matmy...

Hmn.. wczoraj i dziś miałam bardzo dziwne sny.. W tym pierwszym śniło mi się, że mieszkałam w domku, obok był jakiś spożywczak i pracował tam jakiś chłopak, z którym się zaprzyjaźniłam. Nieco za bardzo. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że zapamiętałam, że miał ciemne włosy, gdzieś tak do szyi. A ja znałam twarz. Skomplikowane...

Drugi dział się w "moim azylu" i w sumie, gdyby nie kilka szczegółów to byłoby to bardziej jak wspomnienia. Jednym ze szczegółów było to, iż rozmawiałam na luzie z B. czyli wkurzającym yy.. 10-12 latkiem. Szłam z nim do przyczepy zobaczyć czy mama wróciła a na schodach w domku, obok przyczepy siedział On i chciał ze mną porozmawiać. Tja.. generalnie chodziło o to, że się pocałowaliśmy.. Szkoda, że to sen. Pierwszy raz w sumie śniłam o Nim, tj. widziałam twarz, słyszałam głos i takie tam. Nie, nie wierzę w związek ktoś o Tobie myśli - ty o Nim śnisz. To jak z tymi godzinami.. Ojej 17:17!^_^ Tsa, nieważne... :D

Seea!;P
Tagi: ...
19.01.2012 o godz. 17:17
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
Lilithes
I just want to know who I am...
Skąd: Na północy Wielkopolski
O mnie: Rozgadana, a jednak nieśmiała. Wesoła, a jednak nostalgiczna. Drapieżna, a jednak pokorna. Pesymistka, a jednak romantyczna. Skrajna przypadłość, a jednak da się mnie polubić. Lubię muzykę, pisanie, śpiewanie(jak nikt nie słyszy), fotografię, bieganie i zwierzaki.
statystyki
sekcja użytkownika