The answer my friend, is blowin' in the wind...
Jakie to cudowne uczucie o 16 szykować się do szkoły i nie panikować, że nie ma się czasu na komputer. Niesamowite.
Dziś zobaczyłam w mieście plakat ogłaszający "II marsz przeciw ACTA", w środę o 16 spod starostwa. I teraz zostaje tylko modlitwa, aby mieć fakultety w poniedziałki a nie w środy. To nie fajne zrywać się z pierwszych zajęć w nowym semestrze. Bardzo nie fajne..
Starzeję się. Wiem, że to odkrywcze jak pokrywka od kukurydzy w puszce ale tak jest. W sumie nie od dziś słucham muzyki momentami starszej od mojej Mamusi ale czasem wchodzę na niebezpieczne rejony. Np. Budka Suflera, Kasia Kowalska, Bob Dylan, Roxette i tego typu rzeczy to zdarza się, że i Mama jest w szoku. A co dopiero ja...
Hmn.. Zaczynam rozumieć, dlaczego dzieci nie powinny bawić się zapałkami i nożyczkami. Niekoniecznie naraz. Zapałek nie lubię[zawsze przypalę sobie palce] ale nożyczki, noże i inne zabawki lubię. Wczoraj "pobawiłam" się w okolicach moich włosów[na głowie]. Nie podcinałam końcówek, ani nie obcięłam ich ale pozbyłam się niechcianych włosów przy grzywce. W sumie to nawet nie byłam pewna czy różowa Gilette podoła tak bujnym i długim włosom. Dała radę.
Miałam dziś pisać opowiadanie, obejrzeć Pamiętniki Wampirów/Czystą Krew/ Skins[niepotrzebne skreślić:D] ale nici z tego. W ciągu dwóch godzin to ledwo zdążę naprawić MP4. No i może opowiadanie poprawię/napiszę od początku.
Ajajaj...
Chcę wiosny. I sprzedania domu babci... Moja mama staje się nie do wytrzymania...
Seea!;P
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nieco inna wersja, niż znam ale wciąż ta sama;)
Dziś zobaczyłam w mieście plakat ogłaszający "II marsz przeciw ACTA", w środę o 16 spod starostwa. I teraz zostaje tylko modlitwa, aby mieć fakultety w poniedziałki a nie w środy. To nie fajne zrywać się z pierwszych zajęć w nowym semestrze. Bardzo nie fajne..
Starzeję się. Wiem, że to odkrywcze jak pokrywka od kukurydzy w puszce ale tak jest. W sumie nie od dziś słucham muzyki momentami starszej od mojej Mamusi ale czasem wchodzę na niebezpieczne rejony. Np. Budka Suflera, Kasia Kowalska, Bob Dylan, Roxette i tego typu rzeczy to zdarza się, że i Mama jest w szoku. A co dopiero ja...
Hmn.. Zaczynam rozumieć, dlaczego dzieci nie powinny bawić się zapałkami i nożyczkami. Niekoniecznie naraz. Zapałek nie lubię[zawsze przypalę sobie palce] ale nożyczki, noże i inne zabawki lubię. Wczoraj "pobawiłam" się w okolicach moich włosów[na głowie]. Nie podcinałam końcówek, ani nie obcięłam ich ale pozbyłam się niechcianych włosów przy grzywce. W sumie to nawet nie byłam pewna czy różowa Gilette podoła tak bujnym i długim włosom. Dała radę.
Miałam dziś pisać opowiadanie, obejrzeć Pamiętniki Wampirów/Czystą Krew/ Skins[niepotrzebne skreślić:D] ale nici z tego. W ciągu dwóch godzin to ledwo zdążę naprawić MP4. No i może opowiadanie poprawię/napiszę od początku.
Ajajaj...
Chcę wiosny. I sprzedania domu babci... Moja mama staje się nie do wytrzymania...
Seea!;P
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nieco inna wersja, niż znam ale wciąż ta sama;)
Tagi:
...
29.01.2012 o godz. 20:17
30.01.2012, 00:43
everybodyhurts
napisał(a):
też się wkurzę, Holland to niby kino 'ambitne', a jak dla mnie to kino dla 'ludzi, którzy lubią szpanować swoją alternatywnością'...


