Somebody mixed my medicine...
Oglądanie "Księżyca w Nowiu", po niemiecku powoduje wzrost napięcia i dramatyzmu w filmie. A może to dlatego, że nie widziałam prawie Edwarda i nie słyszałam dialogów. Moja mama najlepiej skomentowała film: "Co za gówno. Wychodzę stoją w lesie, wracam z kuchni po 5 minutach - ta sama scena..." A jeszcze jak streściłam jej o czym to i ile trwa to całkowicie się zniesmaczyła. I tak nie wybaczę jej ignorancji[Blade i Van Helsing!];P
Oglądając pierwszą stronę i czytając najnowsze notki nieco się załamałam. I zaczęłam zastanawiać co jest nie tak z tym światem. W sumie tylko jeden blog mnie zagiął. Dziewczyna[tak sądzę], która w każdej notce[tyle ile zdołałam przeczytać] miesza angielski z polskim... Okey.. wiem, zdarza mi się wtrącić coś po angielsku ale nie aż tak.. :D Ja chce stare czasy. Kiedy przeważały te ciekawe blogi i "stali bywalcy" byli cały czas aktywni...
Dziś na polskim totalnie się załamałam. Omawialiśmy "Redutę Ordona", z którą bezpośrednio pierwszy raz się zetknęłam. I co najstraszniejsze, spodobał mi się ten wiersz.
Ogólnie ostatnio ze mną źle. Na hiście zarobiłam 5 i dwa plusy, co oznacza, że Kasia podniosła rączkę trzy razy. A na angielskim dostała 2 za kartkówkę z jakiegoś czasu. Chyba Present Perfect. Bolesne w tej kartkówce jest to, że pewnie 3/4 napisałam dobrze, ale "klucz odpowiedzi nie przewidział twojej odpowiedzi", czyli wypierdalaj i zacznij czytać w myślach Klucza Odpowiedzi.
Nasza anglistka przechodzi ludzkie pojęcie. Ja mam wrażenie, że ona z wariatkowa się urwała i dyrektor ją przyjął za dobre chęci. W ogóle kobieta chciała iść na ekonomię, skończyła humanistykę, uczy angielskiego... WTF?!
Bosz.. pierdolę bez sensu. Z sensem chyba nie można >.<
Spadam skończyć plan "Reduty" i zrobić pracę na ZA. Dlaczego ja nie mam muzyki?? Wsadzili mnie na plastykę co jest nie fair. Najlepsze jest to, że w zeszłym roku miałam 6 z ZA, teraz ledwo 5[miałam mieć 2].
Life is brutal and full of zasadzkas...
Seea!;P
PS Yay, jestem na 80-którymś miejscu[na 104] w rankingu najaktywniejszych blogów... [Ma się czym chwalić... >.<]:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niedługo zacznę sobie to śpiewać, jak jeszcze raz rano wezmę nie te tabletki co trzeba.. To nie moja wina, że opakowania są identyczne i stoją obok siebie. I tylko szkoda, że ogarniam co biorę w chwili połykania.. Super...
Oglądając pierwszą stronę i czytając najnowsze notki nieco się załamałam. I zaczęłam zastanawiać co jest nie tak z tym światem. W sumie tylko jeden blog mnie zagiął. Dziewczyna[tak sądzę], która w każdej notce[tyle ile zdołałam przeczytać] miesza angielski z polskim... Okey.. wiem, zdarza mi się wtrącić coś po angielsku ale nie aż tak.. :D Ja chce stare czasy. Kiedy przeważały te ciekawe blogi i "stali bywalcy" byli cały czas aktywni...
Dziś na polskim totalnie się załamałam. Omawialiśmy "Redutę Ordona", z którą bezpośrednio pierwszy raz się zetknęłam. I co najstraszniejsze, spodobał mi się ten wiersz.
Ogólnie ostatnio ze mną źle. Na hiście zarobiłam 5 i dwa plusy, co oznacza, że Kasia podniosła rączkę trzy razy. A na angielskim dostała 2 za kartkówkę z jakiegoś czasu. Chyba Present Perfect. Bolesne w tej kartkówce jest to, że pewnie 3/4 napisałam dobrze, ale "klucz odpowiedzi nie przewidział twojej odpowiedzi", czyli wypierdalaj i zacznij czytać w myślach Klucza Odpowiedzi.
Nasza anglistka przechodzi ludzkie pojęcie. Ja mam wrażenie, że ona z wariatkowa się urwała i dyrektor ją przyjął za dobre chęci. W ogóle kobieta chciała iść na ekonomię, skończyła humanistykę, uczy angielskiego... WTF?!
Bosz.. pierdolę bez sensu. Z sensem chyba nie można >.<
Spadam skończyć plan "Reduty" i zrobić pracę na ZA. Dlaczego ja nie mam muzyki?? Wsadzili mnie na plastykę co jest nie fair. Najlepsze jest to, że w zeszłym roku miałam 6 z ZA, teraz ledwo 5[miałam mieć 2].
Life is brutal and full of zasadzkas...
Seea!;P
PS Yay, jestem na 80-którymś miejscu[na 104] w rankingu najaktywniejszych blogów... [Ma się czym chwalić... >.<]:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niedługo zacznę sobie to śpiewać, jak jeszcze raz rano wezmę nie te tabletki co trzeba.. To nie moja wina, że opakowania są identyczne i stoją obok siebie. I tylko szkoda, że ogarniam co biorę w chwili połykania.. Super...
Tagi:
...
30.01.2012 o godz. 19:19



Oglądając główną można się załamać... Rzadko jest nawet co do czytania, bo najczęściej są to jakieś opowiadania o Bieberze albo same obrazki :|